Być może natknąłeś się w internecie na zdjęcia fit osób, które zajadają się ogromną porcją frytek popijanych czekoladowym szejkiem – oto zwolennicy cheat mealowania!

Cheat meal, czyli dosłownie tłumacząc “oszukany posiłek” – termin, który nierzadko pojawia się w kontekście odchudzania. Coraz częściej słyszy się, że jeśli stosujemy dietę redukcyjną, to raz w tygodniu możemy (zdaniem niektórych wręcz powinniśmy!) sobie na niego pozwolić. W niniejszym artykule przyjrzymy się temu bliżej… i spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: cheat mealować, czy nie?

cheat meal

Co to takiego?

Cheat meal to z założenia zupełnie niedietetyczny (a za to wysokokaloryczny) posiłek. Nie jest on jednak “wypadkiem przy pracy”, ale czymś z góry zaplanowanym.

Kiedy mówisz sobie – w piątek idę ze znajomymi na pizzę (lub jem coś innego, na co akurat mam ochotę), a potem wracam do mojego planu diety – to możemy mówić o cheat mealu. Nie, kawałek ciasta, którym zupełnie zaskoczyła Cię koleżanka w pracy już ciężej pod to podpiąć ;)

Jak wpływa na dietę i kiedy można go stosować? Przyjrzyjmy się argumentom zarówno zwolenników, jak i przeciwników.

cheat meal

Argumenty za

“Oszukany posiłek” zdaniem jego zwolenników, ma naprawdę sporo plusów – najbardziej podkreślają oni to, że takie jednorazowe zwiększenie kaloryczności wpłynie na podniesienie poziomu hormonu leptyny w naszym organizmie. Leptyna, w dużym uproszczeniu, odpowiedzialna jest za regulację łaknienia (zmniejsza je). Jej niedobór zwiększa apetyt, a to może być prostą drogą do otyłości. Uważa się więc, że zafundowanie sobie takiej “bomby kalorycznej” może przyspieszyć metabolizm i tym samym odchudzanie.

Kolejnym argumentem “za” jest ten mówiący o odciążającej psychikę roli takiego posiłku. Osoba zmęczona wymagającą dietą redukcyjną może obsesyjnie zacząć myśleć o jedzeniu i jednocześnie mieć poczucie, że omija ją coś przyjemnego – nie tylko jedzenie samo w sobie, ale i związane z nim życie towarzyskie.

Kiedy można stosować cheat meal? Dopiero kiedy nasza dieta jest ustabilizowana, czyli trwa przynajmniej 2 tygodnie. Tylko wtedy, raz w tygodniu można pozwolić sobie na jakieś dowolne, wybrane przez nas samych danie.

cheat meal

Argumenty przeciw

Oczywiście, jest i druga strona medalu. Przeciwnicy takiego folgowania sobie podkreślają, że jeśli nasza dieta jest dobrze skomponowana, to nie potrzebujemy stosować tricków w postaci cheat meal, żeby pobudzić organizm do produkcji odpowiedniej ilości hormonów. Ich zdaniem “oszukany posiłek” w każdym przypadku jest po prostu próbą usprawiedliwienia swojej niewystarczająco silnej woli.

Należy też zwrócić uwagę na fakt, że często cheat meal wymyka się spod kontroli. Zamiast jednego zaplanowanego kawałka ciasta jemy dwa lub trzy, albo w ogóle totalnie odpuszczamy i pozwalamy sobie na cały dzień niezdrowego, wysokokalorycznego i przetworzonego jedzenia – a to może zaprzepaścić efekty całego tygodnia naszej diety, nie wspominając już o tym, że jest to zwyczajnie szkodliwe dla zdrowia.

Cheat mealować, czy nie?

Z doświadczenia wiem, że na takie “oszukane posiłki” najczęściej pozwalają sobie ludzie, którzy stosują niezdrowe, główkowe, monotonne diety, gdzie z góry narzuca im się, co mają jeść, nie zwracając w ogóle uwagi na ich kulinarne gusta. Szczerze mówiąc, wcale im się nie dziwię, że nie mogą tego wytrzymać!

Jako dietetyk jestem zdania, że dobrze ułożona, zbilansowana i indywidualnie dopasowana dieta skutecznie ochroni przed pokusą cheat meal’a.

Jakie rozwiązanie Ci polecam?

cheat meal

Dietę ułożoną tak, aby zagwarantować Ci zdrowy i trwały spadek na wadze. To znaczy, że dzienny limit kalorii obejmuje taką ich ilość, żeby umożliwić Ci schudnięcie, a jednocześnie pozwolić Ci zdrowo się najeść. Nie zawsze jest zresztą tak, że aby schudnąć, trzeba spożywać mniej kalorii, niż dotychczas – czasami wystarczy zacząć jeść inne, zdrowsze rzeczy (np. zamiast kanapki z bułki pszennej i pasty jajecznej z majonezem, zjeść kanapkę z bułką pełnoziarnistą, jajkiem i warzywami. Więcej na ten temat przeczytać możesz tutaj.

Oprócz tego istotne jest też regularne jedzenie – to znaczy np. 5 mniejszych, zamiast 1 lub 2 dużych posiłków w ciągu dnia.

Wybierając swoją dietę, zwróć też uwagę na to, czy brane są pod uwagę Twoje preferencje i czy masz realny wpływ na to, co danego dnia znajdzie się na Twoim talerzu! W diecie nie chodzi też o to, żeby odmawiać sobie różnych przyjemności. W końcu nawet rzeczy takie jak lody i słodycze mogą znaleźć się w jej menu – wszystko zależy od sposobu ich przygotowania, a uwierz mi, da się je zrobić w zdrowej wersji!

Internetowa Dieta OXY to przykład takiego właśnie rozwiązania – z nią schudniesz, jedząc to, co lubisz!

Schudnij bez pokus… jedząc to, co naprawdę lubisz!

Chcesz dowiedzieć się więcej o Diecie OXY? Kliknij.

O autorce

Anna Janiszewska — Współtwórczyni Diety OXY. Dietetyk, absolwentka studiów Wydziału Nauk o Żywności i Żywienia Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Doświadczenie i umiejętności z zakresu żywienia człowieka zdobyła dzięki praktykom w szpitalach klinicznych, poradniach dietetycznych i placówkach żywienia zbiorowego.
Zamknij

Zrób darmowy test motywacyjny i…

poznaj swoją największą motywację, która wreszcie pozwoli Ci schudnąć.